fbpx
dziennik

Spisek fryzjerów!

Chciałem się ostrzyc, a odkryłem spisek. Teraz to już nie ma normalnego fryzjera – jest atelier fryzur, studio włosa, hair spa i barber shop – wszystko jest, tylko fryzjera nie ma. Nawet to mi zabrali!

Ostatnio przechodziłem koło takiego barber shopu, myślę sobie wejdę… i wszedłem. O matko z Córką! Czego tam panie nie ma – dyskdżokej jest, masaż jest, nawet pazury robią, tylko fryzjera jakby nie widać. Postanowiłem się upewnić, więc pytam takiego brodatego z tatuażami czy tu jest jakiś fryzjer, a on na to, że oni wszyscy są fryzjerami. Aha… to ja przyjdę później… i oczywiście przyszedłem i już w drzwiach kulturalnie pytam czy fryzjer wrócił, a brodaty mówi, że to on jest fryzjerem. Spojrzałem na niego znacząco i pytam – a czy jest taki normalny? Nic nie odpowiedział, zrobiło się cicho, klientela się na mnie gapi, myślę sobie, pewno się obraził, to się nie odzywa albo mu mielony zaszkodził, bo mnie kiedyś na przykład zaszkodził.

Jak ktoś mnie zna to wie, że ja tak łatwo za wygraną nie daję – jeszcze trzy razy sprawdzałem tego barbera, ale za każdym razem fryzjera nie było, pewnie się ukrywa.

A wczoraj to brodacz już zza szyby mnie wypatrzył, wybiega i zaczyna:

– tu nie ma żadnego fryzjera! NIE-MA! Fryzjera brak‼️

A ja na to:

– Aha! Więc jednak był?

Barber zrobił się czerwony i krzyczy żebym się wynosił, mówię mu, po co te nerwy, po co ta nienawiść… A ten nagle dostał piany na pysku (ciekawe czy szczepiony) i do mnie żebym wypierdalał, ale żeby tak człowieka od razu bez powodu wyrzucać? Mnie? Polaka? Wtedy brodacz za taboret i dawaj rusza w moją stronę no i musiałem wypierdalać, tylko mu na odchodne rzuciłem:

– Panie, ja wiem kiedy fryzjer dobrze strzyże, a pan strzyżesz chujowo‼️ 

Coś tam jeszcze krzyczał, ale już go nie usłyszałem, czyli jak się możecie domyślać fryzjera nie znalazłem. Tak sobie teraz myślę, że to musi być spisek. A a czyja to wina? No, czyja to wina? Wiadomo, szafiarki, survivalowcy i cykliści, a najgorsi są cykliści.

Chcesz więcej? Żeby pisać nowe teksty muszę wiedzieć, że ktoś chce to czytać. Daj mi znać zapisując się na newsletter lub zostaw komentarz.

Show More

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button