RX3 1p B10 6000A

Elektrony w instalacji z napisem danger postanowiły zastrajkować i w całym domu zgasło światło. Nie bój nic – powiedziałem sam do siebie, bo dobrze wiedziałem co trzeba zrobić. Miałem już pewne  doświadczenie z prądem, dlatego nie bałem się i nie krzyczałem.

A z tym doświadczeniem to było tak, że kiedy byłem dzieciakiem, miałem najlepszego kolegę Bartka. Najlepszy kolega Bratek miał walkie-talkie, walkie-talkie miałem też ja, a może to walkie-talkie miało nas, bo codziennie staliśmy w oknach naszych smutnych domów po dwóch stronach smutnej ulicy i sobie gadaliśmy. Niestety pewnego dnia baterie się wyczerpały i nie można już było słuchać białego szumu, pytać o hasło i mówić zgłoś się albo odbiór. Postanowiliśmy naładować baterie metodą partyzancką, a  były czasy kiedy „chuj” pisało się jeszcze przez trzy litery i nikt jeszcze nie słyszał o akumulatorkach z ładowarką. To nam bynajmniej nie przeszkadzało. Wzięliśmy dwa przewody, jeden koniec przyłożyłem do baterii, a Bartek drugi koniec włożył do kontaktu. Wtedy właśnie nauczyliśmy się, że słynne „elektryka prąd nie tyka” to pic na wodę.  

No, więc teraz kiedy elektrony w instalacji z napisem danger postanowiły zastrajkować i przeszły na ciemną stronę mocy, wiedziałem co robić  – po wypróbowaniu kilku domowych sposobów typu dmuchanie w rurę, modlitwa i patrzenie w sufit, udałem się do sklepu po nowe korki.

Wchodzę do sklepu elektrycznego z napisem „sklep elektryczny” i od razu mówię, że poproszę o korki, ekspedient myślał, że mnie zaskoczy pytając jakie to mają być korki, ale ja mu błyskawicznie odpowiedziałem, że normalne. On wtedy zapytał, a jakie to są normalne? No to ja, że do skrzynki elektrycznej, jakiś mało rozgarnięty ten sprzedawca. Dalej mnie pyta jakiego typu ta skrzynka, więc mu powiedziałem, że taka w przedpokoju. W końcu pokazałem mu zdjęcie, wtedy załapał i mówi mi tak:

Potrzebuje pan wyłącznik nadprądowy, jednobiegunowy, o znamionowej zwarciowej zdolności łączeniowej 6000A,  montowany  na szynie TH35 o szerokość w modułach 17,5 mm, słowem RX3 1p B10 6000A.

Powiada pan RX3 1p B110 6000A? –  upewniłem się. Dokładnie – odpowiedział sprzedawca – niestety takich właśnie nam się skończyły, ale pójdziesz pan dwie ulice dalej, tam na pewno będą mieli.

W drugim sklepie, za ladą przywitała mnie Wenus z Willendorfu, a jako że mam pamięć jak słoń i żeby nie tracić czasu, od razu jej wyrecytowałem bez mrugnięcia okiem:

Potrzebuję wyłącznik nadprądowy, jednobiegunowy, o znamionowej zwarciowej zdolności łączeniowej 6000A,  montowany  na szynie TH35 o szerokość w modułach 17,5 mm, słowem RX3 1p B10 6000A.

Wenus powiedziała, że oczywiście mają taki, tylko żeby pójść do drugiego pomieszczenie, tam jest „młody” i na jego sekcji mają ten towar. Poszedłem i rzeczywiście był tam „młody”, łatwo go było rozpoznać bo  zdradziła go bladość, przekrwione oczy i mleko pod nosem. Rzuciłem w jego stronę nonszalancko, ale pewnie:

Panie młody, potrzebuję wyłącznik nadprądowy, jednobiegunowy, o znamionowej zwarciowej zdolności łączeniowej 6000A,  montowany  na szynie TH35 o szerokość w modułach 17,5 mm, słowem RX3 1p B10 6000A.

Przepraszam? – powiedział młody i zrobił się jeszcze bladszy.

Panie młody, potrzebuję wyłącznik nadprądowy, jednobiegunowy, o znamionowej zwarciowej zdolności łączeniowej 6000A,  montowany  na szynie TH35 o szerokość w modułach 17,5 mm, słowem RX3 1p B10 6000A.

Czułem, że młodemu zaraz mleko pod nosem się zsiądzie, ale przyznaję, twardy jest, nawet nie pisnął. Minęło może z 10 sekund i zza mojego ramienia wyłoniła się Wenus i mówi:

Panie, młody nawet nie wie co pan do niego rapuje.

A potem powiedziała do młodego, że szanowny pan (czyli ja) chce korek do skrzynki. Do przedpokoju? – upewnił się młody. Tak –  potwierdziłem i młody podał mi dokładnie takie korki jakie były mi potrzebne, a ja mu w ramach podziękowania powiedziałem, że gdyby chciał kiedyś naładować baterie do walkie-talkie, to metodą kabel w gniazdko się nie da. Teraz oboje spojrzeli na mnie uważnie i poczułem że czas się oddalić,  pewno nie wiedzą co to takiego walkie-talkie. Ja również spojrzałem na nich uważnie i zmieniłem stan skupienia na gazowy, czyli się ulotniłem. Szzzzz, Szzzzzz, bez odbioru, over.

Show More

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button