fbpx
strażnicy południowej dzielnicy

Roman został ojcem

Przechodziłem wczoraj koło mojej starej szkoły i mnie wzięło na wspominki, na przykład pamiętam jak Uszaty sobie odciął palca na warsztatach i żeśmy go w trójkę zanieśli do pielęgniarki, a ona, głupia, zemdlała.

Wtedy jej Roman gwizdnął stetoskop i potem pytał wszystkie dziewczyny czy je przebadać. I chyba u jednej coś wykrył, bo za jakiś czas wzięli ją do szpitala, a jego zaczęło szukać trzech muszkieterów: jej ojciec, jej brat i proboszcz. Ojciec dziewczyny to jeszcze małe piwo, ale nasz proboszcz podobno kiedyś boks trenował.

Roman się ukrywał, ale go w końcu znaleźli i się okazało, że zostanie ojcem, a my wszyscy wujkami. Fajnie, bo ja zawsze chciałem być wujkiem, tylko Roman się niezbyt cieszył, mówił że baby to chuje i on je zna i że go wrobili.

Mimo wszystko, jakoś się to dobrze skończyło, Roman się ożenił, a my wszyscy byliśmy na jego ślubie i ojciec jego żony też był, tylko stał przy drzwiach i ze szwagrem pilnował czy Roman się czasem nie rozmyśli, ale on się nie rozmyślił, tylko czasami spoglądał w stronę okna.

Chcesz więcej? Żeby pisać nowe teksty muszę wiedzieć, że ktoś chce to czytać. Daj mi znać zapisując się na newsletter lub zostaw komentarz.

Show More

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button