najlepsi przyjaciele

in Kolejny dzień i nadal nie jestem bogaty

Mój kumpel Virgin Mobile

Zadzwoniłem na infolinię – odebrał jakiś Virgin, trochę głupie imię jak na Polaka, ale przynajmniej odebrał od razu. W sumie to nazwisko też ma jakieś dziwne, ja rozumiem Kowalski, Nowak, no ewentualnie Lewandowski, ale Mobile? No cóż, tego się nie wybiera, każdy żyje z tym co dostał w spadku od rodziców. Odebrał i mówi tak:

Tu Virgin Mobile, miło że dzwonisz, wszyscy nasi konsultanci są zajęci…

Odpowiedziałem mu grzecznie, że się cieszę, że on się cieszy, że do niego dzwonię, a on na to, że będzie nagrywał i ofertę chciałby przedstawić. Mówię mu, Virgin, może później, a on dalej swoje:

Tu Virgin Mobile, miło że dzwonisz, wszyscy nasi konsultanci mają cię w dupie, jeżeli chcesz wcisnąć, wciśnij przycisk, ale to i tak nic nie da…

Hello bracie, mówię, przycisz to radio, bo cię kucze słabo słychać. A on nic, tylko opowiada jak to fajnie jest ze mną gadać, a ja głupi nie jestem, się pokapowałem że on może się jeszcze tak trochę cieszyć. Poszedłem powiesić pranie na strych, umyłem naczynia, wypastowałem buty i poszedłem do sklepu po piwo. On w tym czasie nawijał swoje:

Tu Virgin Mobile, miło że dzwonisz, wszyscy nasi konsultanci grają w pasjansa, jeżeli masz problem natury technicznej, skontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą…

Po powrocie podnoszę słuchawkę, a on do mnie że wie, że długo czekam, patrz jaki błyskotliwy i oczywiście:

Tu Virgin Mobile, miło że dzwonisz, wszyscy nasi konsultanci całują cię czule w samo serce…

Czyli dalej się cieszy. To pogadaliśmy o życiu, o reprezentacji, o dziewczynach, czy lepsza wanna czy prysznic i czy można oszukać wykrywacz kłamstw, a on cały czas podkreślał jak to fanie jest ze mną rozmawiać:

Tu Virgin Mobile, miło że dzwonisz, wszyscy nasi konsultanci są zajęci, nie trać ducha konsultant cię… wysłucha.

Właśnie wtedy jakaś babka mu słuchawkę zabrała i pyta w czym może pomóc, to ja do niej czy może Virginowi słuchawkę oddać, bo byliśmy w trakcie rozmowy i najlepiej jakby się nie wcinała między wódkę a zakąskę.

Ona do mnie, że tu nie ma żadnego Virgina, to ja do niej, że ja wiem, że jest i żeby nie robiła ze mnie głupka, a ona że nie rozumie, no to jej mówię, że chcę gadać z tym gościem co wcześniej, a ona nie wiedzieć czemu się rozłączyła, kompletnie brak kultury.

Mój kumpel Virgin by tak nie zrobił – to porządny chłop, mój najlepszy kumpel, ale muszę się do czegoś wam przyznać, ten Virgin… to ja go w ogóle nie znam.

fot. pixabay

Napisz komentarz!

Comment