niemiecki żołierz

in Strażnicy południowej dzielnicy

Gluten twój wróg!

Taka jedna Anna powiedziała, że Gluten jej szkodzi, to ja jej żeby dała namiary na tego Glutena – swoją drogą to strasznie głupie imię, pewnie niemieckie.

Powiedziałem jej, że wezmę kilku chłopaków i porozmawiam z nim „po swojemu”, to ona się na mnie patrzy jak na jakiegoś głupiego, a ja głupi wcale nie jestem. Myślę sobie, może ona jaka przygłucha, więc powtarzam głośniej, że porozmawiam z nim „PO SWO-JE-MU”.

A ta się dalej gapi, w końcu musiałem jej powiedzieć bez metafor, że po prostu spuścimy mu wpierdol, na co ona, że się nie da. Jak to się nie da? Jakieś plecy ma czy co? Nie takie rzeczy się ze szwagrem robiło, można powiedzieć, że ten gluten, to jest już trup.

Wtedy ta Anka mnie pod włos i mówi, że ja przecież nie znam niemieckiego, to jak mogę z nim porozmawiać po swojemu? A przepraszam bardzo, ja niemiecki znam, na przykład:

Hilfe! Meine tasche! Polnische banditen!

I co, to może nie po niemiecku? Także, tego, sprawę możesz uważać za załatwioną.

Gluten, idę po ciebie!

fot.: picryl.com

Napisz komentarz!

Comment