puszkozgniot

in Strażnicy południowej dzielnicy

Puszko-zgniot

Mój sąsiad Emanuel mieszka tu od zawsze. Tak po prawdzie, to nigdzie nie mieszka, bo jest bezdomny, ale tak często widać go na naszej ulicy, że wszyscy traktują go jak domownika i sąsiada. Codziennie rano spotykam go jak targa na złomowiec dwie duże siatki pełne pustych puszek po piwie.

Emanuel ma twarz w kolorze szarego mydła, ciuchy pomięte jak stara gazeta i dwie żółte, nieco już zużyte, reklamówki z Lidla. Ostatnio zauważyłem, że nosi te swoje siaty wywrócone na lewą stroną, już miałem mu zwrócić na to uwagę, ale on jakby wyczuł co chcę powiedzieć i odezwał się pierwszy:

-zapłaciłem za reklamówki?

-zapłaciłeś, potwierdzam zgodnie z prawdą.

-a mi ktoś płaci za reklamowanie Lidla?

-no chyba nie

-a widzisz, nie dość, że zapłaciłem za siatki, to mam ich jeszcze za darmo reklamować? A takiego wała!

…i poszedł w swoją stronę. To było parę dni temu, od tamtej pory na naszej ulicy zacząłem obserwować coraz więcej ludzi z wywróconymi siatkami, taki z niego rewolucjonista, ale trzeba przyznać, że coś w tym jest. Teraz wszyscy czekamy kiedy Lidl Polska zaproponuje nam kontrakt reklamowy – na przykład moglibyśmy wystąpić w tych ich gazetkach, którymi świetnie się rozpala.

fot.: Tom Morris / wikimedia commons

Napisz komentarz!

Comment

  • Related Content by Tag