Opowiadania z przecinkami, myślnikami i wielokropkami…

Archiwum tekstów

  • Strażnicy południowej dzielnicygra w karty

    Najlepszy przyjaciel odgryzł mi rękę

    Pan miał włosy długie jak znana piosenkarka, okulary jak znany aktor i cerę jak nikt znany, za to szarą jak rozgotowane płatki owsiane, które zresztą bardzo lubił. Często miewał ciężkie poranki, ten nie był w żaden sposób wyjątkowy, ot kolejny dzień, kiedy trzeba się zmierzyć ze smutkiem świata. Przekręcił się w lewo. Pusto. A więc jestem sam, zawyrokował. W ustach miał posmak starego kapcia, w sumie nie wiedział jak smakuje stary kapeć, ale właśnie z…

    Czytaj więcej »
  • Kolejny dzień i nadal nie jestem bogatyhaker

    Haker, który mnie okradł, to wielbiciel indyjskiej poezji

    Są dwie rzeczy na świecie, które mają moc znikania – skarpety i wypłata. Ze znikającymi skarpetami już się pogodziłem, ale z wypłatą nie odpuszczę. Człowiek sprawdza konto i myśli, że jest, a jej tam nie ma. Nie wiem, co jest grane, diabeł ogonem nakrył czy co? Może wypłata ukrywa się w tym samym miejscu, gdzie wszystkie zagubione skarpetki? Najgorsze, że mam tak co miesiąc. W każdym razie z moją wypłatą jest tak, że wiem, że…

    Czytaj więcej »
  • Strażnicy południowej dzielnicystara kobieta

    Gładki i jego babcia

    W dzielnicy ludzi o dłoniach szorstkich jak pumeks i równie szorstkich charakterach mieszkał Gładki ze swoją babcią. Gładki miał pokój pomalowany w rybią łuskę, włosy na żel ekstra strong i oryginalną reklamówkę hugo bossa. Całymi dniami grał w gry, czarował jakąś pannę swoim aksamitnym charakterem albo urządzał imprezy za rentę babki.  Babcia miała lat, co najmniej, dziewięćdziesiąt, nad łóżkiem zdjęcie papieża, zdjęcie ze ślubu, obrazek przenajświętszej panienki i dwa różańce – jeden na wszelki wypadek.…

    Czytaj więcej »
  • Strażnicy południowej dzielnicy

    Dwa kulturalne Rysiaczki

    W mieszkaniu z numerem dwa są dwa stoły, dwa okna i łóżka są dwa, i tylko pokój jest jeden, ale to zupełnie nie przeszkadza. Mieszkają tam dwa Rysiaczki (tak ich nazywa gospodyni) – Ryszard i Rysiu. Ryszard znany jest z tego, że kiedyś umył sobie głowę szamponem dla psów, że lubi literować swoje imię od przodu i od tyłu, i czytać niemieckie napisy na opakowaniach. O drugim Rysiu wiadomo tyle, że lubi piwo i że…

    Czytaj więcej »
  • Kolejny dzień i nadal nie jestem bogatykable elektryczne

    RX3 1p B10 6000A

    Elektrony w instalacji z napisem danger postanowiły zastrajkować i w całym domu zgasło światło. Nie bój nic – powiedziałem sam do siebie, bo dobrze wiedziałem co trzeba zrobić. Miałem już pewne  doświadczenie z prądem, dlatego nie bałem się i nie krzyczałem. A z tym doświadczeniem to było tak, że kiedy byłem dzieciakiem, miałem najlepszego kolegę Bartka. Najlepszy kolega Bratek miał walkie-talkie, walkie-talkie miałem też ja, a może to walkie-talkie miało nas, bo codziennie staliśmy w…

    Czytaj więcej »
  • Kolejny dzień i nadal nie jestem bogatyczołgający się zołnierz

    Jak przetrwać dzień kobiet

    Chłopy! Piszę do was z tajnej lokalizacji albowiem dzisiejszy dzień, popularnie zwany dniem kobiet jest dla nas facetów dniem o podwyższonym ryzyku. Między innymi na takie sytuacje trenowaliśmy, do takich sytuacji się przygotowywaliśmy, mamy już za sobą walentynki, teraz dzień kobiet i potem już z górki: rocznica, imieniny, urodziny, urodziny teściowej, imieniny teściowej. Osoby płci odmiennej stosują tego dnia strategię „gniazda os”, dlatego bezwzględnie należy zakupić minimum 6 racji żywnościowych ulubionej marki np. Tyskie, Specjal, Lech – wartość…

    Czytaj więcej »
  • Kolejny dzień i nadal nie jestem bogatyszydełkowanie babcia

    Kosi kosi łapci

    Babcia… to jest ktoś ekstra. Moja babcia zajmuje się działalnością sabotażowo-dywersyjną, a oprócz tego robi wszystko to, co inne babcie: chodzi na siłownię, wbiega sprintem na czwarte piętro, szydełkuje, pije mocną kawę, robi najlepsze śledzie w tej części kraju i wspomina stare czasy. a przy okazji produkuje w ilościach hurtowych wyszydełkowane łapki do chwytania gorących przedmiotów w kuchni, których mam już dziesiątki, uwielbiam je i nie pozwalam zużytych wyrzucić, bo babcia zrobiła je dla mnie.…

    Czytaj więcej »
Back to top button